przed świętami
Liz wsadziła rękę do kieszeni, w poszukiwaniu kluczy. Obieprzyjaciółki spojrzały na nią pytająco a ta wzruszyła ramionami. - Mieli się przejść – wyjaśniła wyciągając klucz. - Ale zimno – powiedziała Lily, pocierając ręce.Przyjaciółki pokiwały głową. Weszły do środka, rozglądając się dookoła. W domu panowałacisza, jednak to, co zobaczyły przy ścianie, sugerowało, że ktoś tam jednakbył. Poustawiane w rzędzie buty, powieszone na wieszaku kurtki iporozwieszane na poręczy czapki. Lily zmarszczyła brwi i podeszła do kurtek. - Myślałam, że mają być na spacerze – powiedziała cicho,przyglądając się kurtce męża – Coś mi mówi, że znów narozrabiali. - Nie inaczej – stwierdziła Cristin – zadziwiające jesttylko to, że kurtka mojego męża jest cała mokra… - Będę zgadywać czyja to robota… Spojrzały na siebie i przeszły powoli przez cały hol,rozglądając się za oznakami pobytu domowników. Lily zajrzała do kuchni, jednak jedyne co zobaczyła to dwiepuste butel...
Notka bombowa czekam na kolejną:DxD
OdpowiedzUsuńJakby to... świetne. Uwielbiam ich, uwielbiam po prostu! Nagle wszyscy dorośli ludzie o których pisałaś, znowu byli siedemnastolatkami. I jeszcze prywatki. Przy Dumbledorze od śmiechu zaczął boleć mnie brzuch. A jeśli już mowa o brzuchu, to przez całą notkę mnie skręcało. Tak jakoś się roztkliwiłam. Szczególnie nad Lily i Jamesem. Nie mam pojęcia dlaczego. Kocham,
OdpowiedzUsuńOch...szkoda, że Lilka nie jest w ciążyyyy...Ale najlepsze sceny były w autobusie...no i oczywiście ten pojedynek Syriusza i Jamesa Czekam na następną notkę.Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńŚwietnaaa notka ! Taka zwariowana :) Uwielbiam takie . Fajny pomysł ze Snapem ;d heehh . ciekawe jaki jest jego synalek ? :DAaa i śpiew Huncwotów :D to mi się podobało :)No cóż. Nie mogę się już doczekać kolejnej notki :)
OdpowiedzUsuńMały Snape? A to się jeszcze okaże :D Zbyt lubię postać Snape'a żeby o nim tak nic a nic nie pisać :P
OdpowiedzUsuńha, jakoś mi się jednak udalo przeczytac dizś t e notke. zaciekawił mnie ten powrót do Hogsmeade. a szczeól nie zona Snape'a. hm, nie spodziewałam sie czegoś takiego! to może być ciekawye. zdziwiło mnie tez to, że mcGonagall przyszła na tę imprezę:d bardziej niz obecnś Dumbeldore'a. huncwoci sa nieobliczalni, ale mam wrażenie, że cąly czas cos szykują. Uwielbiam przekomarzania Lity i Pottera, choć znasz moje zdanie - można by ich choć na trochę rozdzielić, w końcu i tak nie jest u Ciebei szablonowo. na razie nie odpiszę na maila, ale zyczę Ci duuuuuuuużo zdrowia, mam nadzieję, że szybko przyjdzie:)
OdpowiedzUsuńSuper notka ;p Hm. Czemu mam wrażenie, że on coś do Lily zacznie ten teges? I że to ma cos wspólnego ze snem Lily? xd James i Syriusz jak zwykle coś musieli wymyślić.
OdpowiedzUsuń