Snape i nieoczekiwana wizyta
Przepraszam... trochę mnie nie było, wiem. Miałam mały kryzys, w sumie nadal mam. Blog wisi na włosku i chodź dziś ruszyłam trochę z pisaniem, nie wiem na jak długo. A notka ze specjalną dedykacją dla Wisienki, Nadine, Justyny i dla Roxany bo to przez nią dodałam tą notkę. Możesz się czuć winna... *** Śnieg padał od samego rana, zasypując uliczki, dachy domów,budynki, chodniki i wszystko, co było tylko po za domem. Wieczorem, całe miasto było bardzo mocno zasypane, nic niewskazywało na to, aby śnieg miał przestać padać, a temperatura zaczęła powoli opadaćcoraz niżej. Nie było dziwnym, że następnego dnia, śniegu było dość dużo. Uchyliła oko i zamrugała, widząc przed sobą czarną czuprynę. Pchnęła lekko męża. - Świat mi zasłaniasz… - mruknęła, nadal go szturchając. - Mhm… Pokręciła oczami. - Śpisz? – spytała, siadając na łóżku. - Uhm… - Musze ci coś powiedzieć – zaczęła zirytowana wstając. - Ehem… - Potter nie wykazywał najmniejszej szansykoncentracji, O...
Notka bombowa czekam na kolejną:DxD
OdpowiedzUsuńJakby to... świetne. Uwielbiam ich, uwielbiam po prostu! Nagle wszyscy dorośli ludzie o których pisałaś, znowu byli siedemnastolatkami. I jeszcze prywatki. Przy Dumbledorze od śmiechu zaczął boleć mnie brzuch. A jeśli już mowa o brzuchu, to przez całą notkę mnie skręcało. Tak jakoś się roztkliwiłam. Szczególnie nad Lily i Jamesem. Nie mam pojęcia dlaczego. Kocham,
OdpowiedzUsuńOch...szkoda, że Lilka nie jest w ciążyyyy...Ale najlepsze sceny były w autobusie...no i oczywiście ten pojedynek Syriusza i Jamesa Czekam na następną notkę.Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńŚwietnaaa notka ! Taka zwariowana :) Uwielbiam takie . Fajny pomysł ze Snapem ;d heehh . ciekawe jaki jest jego synalek ? :DAaa i śpiew Huncwotów :D to mi się podobało :)No cóż. Nie mogę się już doczekać kolejnej notki :)
OdpowiedzUsuńMały Snape? A to się jeszcze okaże :D Zbyt lubię postać Snape'a żeby o nim tak nic a nic nie pisać :P
OdpowiedzUsuńha, jakoś mi się jednak udalo przeczytac dizś t e notke. zaciekawił mnie ten powrót do Hogsmeade. a szczeól nie zona Snape'a. hm, nie spodziewałam sie czegoś takiego! to może być ciekawye. zdziwiło mnie tez to, że mcGonagall przyszła na tę imprezę:d bardziej niz obecnś Dumbeldore'a. huncwoci sa nieobliczalni, ale mam wrażenie, że cąly czas cos szykują. Uwielbiam przekomarzania Lity i Pottera, choć znasz moje zdanie - można by ich choć na trochę rozdzielić, w końcu i tak nie jest u Ciebei szablonowo. na razie nie odpiszę na maila, ale zyczę Ci duuuuuuuużo zdrowia, mam nadzieję, że szybko przyjdzie:)
OdpowiedzUsuńSuper notka ;p Hm. Czemu mam wrażenie, że on coś do Lily zacznie ten teges? I że to ma cos wspólnego ze snem Lily? xd James i Syriusz jak zwykle coś musieli wymyślić.
OdpowiedzUsuń