Posty

Nie, to nie powrót. Po ...

Nie, to nie powrót. Po prostu, żeby Onet nie skasował bloga, daję znać, że żyję i mam się dobrze. 

Igraszki z czasem.

Za cztery miesiące, minęłoby pięć. Szmat czasu, nie powiem. Ale nie chcę każdego dnia, mówić sobie :jeszcze trochę.  Przestałam liczyć, który to już raz. Wiem tylko, że nadeszła pora, by to zrobić. Z pełną świadomością konsekwencji jakie to za sobą niesie, przedstawiam zakończenie lilkievans16 Muzyka  Igraszki z czasem.   W powietrzu wyczuwało się napiętą atmosferę. Ten dzień miał być przełomem, wiedział o tym każdy pracownik Departamentu Tajemnic.    Wszyscy kręcili się niespokojnie po sali sprawdzając dokładnie ostanie szczegóły. Szef Departamentu Tajemnic, Arnold King rozejrzał się po Sali, wyginając nerwowo palce. - Cykor? – usłyszał nad uchem. Odwrócił się, stając twarzą w twarz z Michaelem Mikes’em, swoim zastępcą, a prywatnie przyjacielem. - Mam złe przeczucia – powiedział, marszcząc krzaczaste brwi. Michael przytaknął ze zrozumieniem – Nie wiem, czy powinniśmy się za to zabierać. Eksperymenty z czasem mogą mieć fatalne skutki. - Takie same opinie był...

Przepraszam

Przepraszam. Minęły dwa miesiące odkąd opublikowałam ostatni rozdział. Prawie trzy odkąd napisałam ostanie zdanie. Mam trzy rozdziały zapisane na dysku. Ale ich nie publikuję. Nie będę się tłumaczyć. Bo po co? Nie zawieszam. Nie kończę.  Być może nowy rok akademicki, mój pierwszy jako studentki, przyniesie wenę. Jeśli nie... żyję się dalej. A ja przepraszam, jeśli jest ktoś, kogo zawiodłam.

Intryga

Powiem krótko: MAM WAKACJE! Tak, tak, właśnie dziś, zdałam ostatni egzamin ustny. Z języka polskiego. I będąc nieskromną, pochwalę się że zaliczyłam go na całe 15 pkt, z czego jestem niezmiernie dumna. Jeśli dodać do tego sukces z ubiegłego tygodnia, jakim niewątpliwie było 16 pkt z niemieckiego, rozdział dodaję z wielką, niezmiernie wielką wręcz przyjemnością. W najbliższym czasie nadrobię zaległości jakie sobie narobiłam na opowiadaniach :) Teraz pozostaje mi tylko leniąc się, modlić żeby pisemne poszły mi tak samo dobrze :P  Miłego czytania.    176. Intryga   - Jak myślicie, uda się? – spytała Rose, wchodząc do kuchni i zamykając drzwi. W pomieszczeniu zebrała się większa cześć rodziny. Przy blacie kuchennym, stali oparci Joe z Derekiem, wymieniając ukradkowe spojrzenia. Alex, siedziała na krześle obok babki, nerwowo obgryzając paznokcie. - Kochanie, udało nam się ich tu sprowadzić i zatrzymać na noc, uda się reszta – odezwała się Joann a Alex chrząknęła znaczą...

Niespodzianka

Rozdział był gotowy w styczniu. Pojawić miał się w czerwcu. Potem – ponad dwa tygodnie temu. Jednak ze względu na wydarzenia z 10 kwietnia, następnie tygodniową Żałobę Narodową i tydzień podczas którego do komputera siadałam tylko na chwilkę, termin ten przesunął się nieco. Kolejny rozdział, jest już gotowy i czeka tylko na publikację. Uchylę rąbka tajemnicy, że na dysku mam zapas złożony z dwóch rozdziałów z czego jeden, na 99% podzielę na dwa bo już w chwili obecnej liczy sobie 14 stron. A zbyt długie męczą. Jeśli chodzi o świat-lily – piszę to tu, bo zwyczajnie nie chce mi się pisać tego tam, zwłaszcza że nadal nie opanowałam do końca myloga – jeśli Wena wróci na weekend majowy, podczas którego mam zamiar się legalnie lenić z przerwami na legalne czytanie streszczeń lektur których treści zwyczajnie nie pamiętam tak dobrze, jak w chwili gdy je czytałam – bądź też ich streszczenie – jakiś tam szmat czasu temu. Przy okazji, jeśli komuś rzeczona Wena złoż...