Przepraszam... trochę mnie nie było, wiem. Miałam mały kryzys, w sumie nadal mam. Blog wisi na włosku i chodź dziś ruszyłam trochę z pisaniem, nie wiem na jak długo. A notka ze specjalną dedykacją dla Wisienki, Nadine, Justyny i dla Roxany bo to przez nią dodałam tą notkę. Możesz się czuć winna... *** Śnieg padał od samego rana, zasypując uliczki, dachy domów,budynki, chodniki i wszystko, co było tylko po za domem. Wieczorem, całe miasto było bardzo mocno zasypane, nic niewskazywało na to, aby śnieg miał przestać padać, a temperatura zaczęła powoli opadaćcoraz niżej. Nie było dziwnym, że następnego dnia, śniegu było dość dużo. Uchyliła oko i zamrugała, widząc przed sobą czarną czuprynę. Pchnęła lekko męża. - Świat mi zasłaniasz… - mruknęła, nadal go szturchając. - Mhm… Pokręciła oczami. - Śpisz? – spytała, siadając na łóżku. - Uhm… - Musze ci coś powiedzieć – zaczęła zirytowana wstając. - Ehem… - Potter nie wykazywał najmniejszej szansykoncentracji, O...
Oj.. Mam nadzieję, że niedługo potrwa te zawieszenie ... Cóż, więc nic mi nie zostaje, jak czekać. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńHej . Świetnie piszesz . Jestem tu nowa ale już przeczytałam twoja historię od początku . Masz talent ! Jesteś z lublina ? Bo jak tam to ja mieszkam 30 km od ciebie xD jeszcze raz pisze żE piszesz świetnie ! I pisz dalej bo w tej histori jest życie ! Naprawdę podziwiam cię ! Monika
OdpowiedzUsuńSPAM!!Jesteś ciekawy jak spostrzegają twój blog inni? A może zastanawiasz się czy warto dalej go prowadzić? Już teraz zgłoś swojego bloga do oceny, a dowiesz się wszystkiego! Naprawdę warto! Wejdź na : estimates-of-tales.blog.onet.pl/ , przeczytaj regulamin i zgłoś swojego bloga!
OdpowiedzUsuńprzyszlam zeby przeczytac notke, a tutaj cos takiego. smutno;(
OdpowiedzUsuńPrzeczytalam poprzednia notke, zrobilo mi sie tak bardzo smutno, ze nawet nie wiem, co napisac. mysle ze bardzo dobrze przedstawilas te dylematy, te uczucia - szczegolnie Liz. mam nadzieje, ze wybaczy Syriuszowi, gdyz dziecko i tak by nie przezylo.... No i Alice jest fajna. mam nadieje, ze bedziesz kontynuowac. amour-et-haine.blog.onet.pl zapraszam
OdpowiedzUsuń